• Wpisów: 73
  • Średnio co: 46 dni
  • Ostatni wpis: 8 lat temu, 09:14
  • Licznik odwiedzin: 29 819 / 3424 dni
 
carls
 
Avery.: Cześć!

Kulig się udał. Cała posiniaczona jestem, ale było warto. ^^ Siedziałam na ostatnich sankach z dwiema koleżankami i kolegą [sanki były 4-osobowe]. Spadliśmy z nich chyba z 15 razy. Spadłabym jeszcze więcej, ale na szczęście kolega jest zwinny i dosyć często udało mu się mnie złapać. Potem było ognisko i kiełbaski. ;d Byliśmy w stajni oglądać konie i oczywiście była bitwa na śnieżki. Wszyscy wzajemnie wrzucali się w zaspy. ;d Byłam cała mokra... .
Co do piątku i maratonu horrorów z %, to się udało. Niestety wszyscy nie przyszli, których zaprosiłam. Zachorowali po kuligu. ^^ Razem ze mną było tylko 6 osób, ale zabawa była. Szczerze mówiąc obejrzeliśmy tylko połowę horroru, bo nie daliśmy rady. Nie chodzi o to, że się baliśmy czy coś tylko po prostu woleliśmy pogadać i się pośmiać. Nikt nie był, aż tak mocno pijany. Ja wypiłam może tylko ze 3 drinki, więc byłam całkiem trzeźwa. Około północy zwinęliśmy się z mojego domu, bo musieli wracać. Odprowadziłam ich na odpowiednie przystanki autobusowe i poszłam na spacer. Co prawda padało, ale spacerowałam ze 2 godziny. Myślałam... . Oczywiście o 'kretynie'.
Właśnie, co do 'kretyna', ostatnio z nim klikałam na gadu i zeszliśmy na temat związków. Mówił o tym jakie dziewczyny mu się podobają i ,że jego gust jest odmienny od gusta innych 'mężczyzn' w jego wieku. Napisał, że dotychczas zrobiły wrażenie na nim tylko 3 dziewczyny, cytuję "Jedna to jak chodziłem do przedszkola, druga to z mojego LO, ale nawet nie znam jej nazwiska, a trzecia to ty". Zamarłam... . Czy to oznacza, że... może mu na mnie zależy bardziej?! Nie wiem co mam o tym myśleć. Niby mu się podobam wizualnie i z charakteru, ale to nie musi oznaczać, że on chce ze mną być. Kiedyś, to było dawno też rozmawialiśmy o związkach i zażartowałam, że moja przyjaciółka by do niego świetnie pasowała. Powiedziałam, że jest łada i mądra, a on na to, że ja w zupełności bym mu wystarczyła. Nie wiem... . Mam zupełny mętlik w głowie. Kocha, czy nie kocha...?
Cały dzień się męczę dziś i myślę o tym, co napisałam powyżej. Popołudniu byłam u koleżanki, to nawet kiedy oglądałyśmy film myślałam o nim... . To jakaś klątwa, czy jak?! I znowu to samo...!
Zmęczona jestem. Idę już spać. Dobrej nocy!:*

"Wzięła garść tabletek, bo to nic nie boli
Połykając wszystkie zasnęła powoli.
Chce być aniołem, umierając śniła
Rozłożyła skrzydła, oczy otworzyła."

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego