• Wpisów: 73
  • Średnio co: 46 dni
  • Ostatni wpis: 8 lat temu, 09:14
  • Licznik odwiedzin: 29 819 / 3424 dni
 
carls
 
Avery.: Połowa tygodnia już za mną... . Co za ulga. Jutro tylko sprawdzian z matmy i wypracowanie z angielskiego, czyli w sumie nie za dużo. Naukę z chemii i biologii sobie odpuszczę, bo już mi się najzwyczajniej w świecie nie chce.
Dziś miałam 'jedyne' 6 lekcji, bo przepadł mi WOK i miałam okienko na historii. Nie było źle, jakoś to zleciało. Najgorzej chyba było na 2 polskich. Zostałam przesadzona do pierwszej ławki przy biurku za gadanie... . Nawet już teraz pospać nie mogę... . Ehh... . Po co mi było to gadanie? Za błędy się płaci.
Dziś na owym okienku, zamiast historii siedziałam ze znajomymi z klasy w bufecie. Złączyliśmy dwa stoliki, siedziało nas jakieś 6 osób. Z racji tego, że jedno krzesło było wolne posmarowaliśmy jej klejem do papieru i namawialiśmy znajomych żeby się przysiedli. ^^ Udało nam się wrobić 2 osoby. Ha hah! Pierwsza była Marcelina. Na początku była zła, ale potem się śmiała. Druga ofiarą była 'Małta' [nie umie wymawiać 'r']. Posiedziała chwile na krześle, ale wszyscy się śmiali i się skapnęła, że coś jest nie tak. Jej reakcja to "O kułwa!!". Myślałam, że się zsikam ze śmiechu. Wszystko zwaliliśmy na koleżankę - Olę. ^^ Małta obiecała jej: "Policzymy się jeszcze. Ja ci tego nie zapomnę". To chyba była najśmieszniejsza groźba jaką kiedykolwiek usłyszałam... . ;d
Pewnie myślicie, że jestem strasznie wredna... . Bo jestem. ^^

Zmęczona już jestem. Idę się trochę przespać i będzie trzeba wziąć zbiór zadań z matmy do ręki. Miłego wieczoru.


'Just don't let me down'

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego